Korpus Ochrony Pogranicza

https://kop.ipn.gov.pl/kop/multimed/o-kop-inaczej/44910,Sladem-przemarszu-zolnierzy-Korpusu-Ochrony-Pogranicza.html
03.03.2026, 04:39

Śladem przemarszu żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza

Historyczna ścieżka turystyczna „Śladem przemarszu żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza” (autorzy projektu: Robert Tokarski, Janusz Pilars, Wojciech Borkowski - Stowarzyszenie Odkrywców Ziemi Włodawskiej)

Rys historyczny

17 września 1939 roku na strażnice KOP i posterunki Policji na wschodniej granicy Rzeczypospolitej, z pogwałceniem prawa międzynarodowego, uderzyły wojska  sowieckie, niejednokrotnie wspierane przez skomunizowane bojówki ukraińskie  i żydowskie. W wielu miejscach, pomimo zaskoczenia i dezorientacji, spotkali się ze zbrojnym oporem tuż po przekroczeniu granicy państwowej. Otoczone strażnice broniły się, a ich obrońcy w większości ginęli. Tylko niewielkim grupom udało się przebić do polskich oddziałów wycofujących się na zachód. Na terenie Polesia, pod dowództwem generała Wilhelma Orlik-Rückemana, utworzono zgrupowanie złożone z oddziałów KOP, tyłowych i oderwanych oddziałów Wojska Polskiego, a także załóg posterunków i komisariatów Policji Państwowej. Pod naporem sowieckim w ciągłych walkach oddziały te cofały się w kierunku rzeki Bug, dążąc do połączenia ze zgrupowaniem Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Polesie” gen. bryg. Franciszka Kleeberga. 28 września, w walkach pod Szackiem odległym od Włodawy o około 25 km, Polacy rozbili sowiecki 411. batalion pancerny i zadali poważne straty 52.  Dywizji Strzeleckiej. Odniesione przy dużych stratach taktyczne zwycięstwo umożliwiło przeprawę wyczerpanych oddziałów polskich przez Bug. Żołnierze zatrzymali się na krótki odpoczynek w rejonie Kosynia, a następnie gen. Orlik-Rückeman zarządził dalszy marsz w kierunku Parczewa, celem połącznia się z grupą generała Kleeberga.
Oddziały polskie zostały zaatakowane przez sowieckie czołówki pancerne podczas przekraczania szosy Włodawa – Chełm, jednak udało się je odeprzeć. Do ostatniego starcia doszło kilkanaście kilometrów dalej, w miejscowości Wytyczno. 1 października 1939 roku, po godz. 1.00 w nocy, podczas próby przekroczenia szosy z Włodawy do Lublina, odziały KOP zostały zaatakowane przez 36. sowiecką brygadę pancerną. Polacy zniszczyli cztery czołgi, dzięki czemu część polskich oddziałów przebiła się na drugą stronę drogi. Nad ranem do natarcia ruszyli Sowieci z 253. pułku piechoty 45. Dywizji Strzeleckiej, wsparci bronią pancerną. Próba przeciwuderzenia batalionu „Polesie”, z powodu skrajnego wyczerpania żołnierzy, nie doszła do skutku. Miejscowi Ukraińcy wskazywali sowieckiej piechocie ukryte przejścia przez bagna, co umożliwiało obchodzenie i atakowanie wojsk polskich.
Generał Orlik – Rückemann  wraz z grupą oficerów podjął decyzję rozproszenia podległych mu oddziałów, co też w większości uczyniono. Do nieodległych oddziałów SGO „Polesie” dotarł w całości batalion KOP „Bereźne”, bateria artylerii 75 mm i mniejsze grupy żołnierzy. Po bitwie Sowieci zebrali i zamknęli rannych polskich żołnierzy w jednym z budynków w Wytycznie, gdzie wszyscy zmarli z odniesionych ran. W okolicy doszło też do regularnego polowania na polskich żołnierzy przez bojówki ukraińskie. Dwóch nieznanych oficerów zostało zabitych pod Suchawą, inny nieznany z nazwiska żołnierz został zamęczony przy trakcie lubelskim. W niektórych środowiskach pojawiało się określenie „podwłodawski Katyń” w odniesieniu do zbrodni dokonanej przez Sowietów na Polakach wziętych do niewoli.

Potrzeba upamiętnienia

Obecnie powiat włodawski jest praktycznie jedynym miejscem na terenie Polski, gdzie przemieszczało się tak duże zgrupowanie Korpusu Ochrony Pogranicza, i gdzie we wrześniu 1939 roku doszło do tak zaciętych i krwawych walk z drugim z najeźdźców – Rosją Sowiecką. Poza kopcem poświęconym żołnierzom KOP pod Wytycznem i znajdującym się w trakcie realizacji kamieniem pamiątkowym w miejscowości Kosyń brak jest jakichkolwiek miejsc poświęconych jednemu z ostatnich bohaterskich epizodów września 1939 roku. Tym samym umniejsza się fakt tragicznej, toczonej z uporem, mimo przytłaczjącej przewagi, walki ze zdradzieckim wrogiem – Sowietami. Warto zaznaczyć, że miejsca przeprawy żołnierzy KOP przez rzekę Bug, w rejonie położnych na terenie Polski wsi Sobibór, Wołczyny i Zbereże, zlokalizowane są bezpośrednio na trasie najdłuższego w Polsce Wschodniego Szlaku Rowerowego Green Velo, którym co roku przemieszcza się kilkadziesiąt tysięcy pasjonatów turystyki rowerowej. Atrybutem historycznej ścieżki turystycznej „Śladem przemarszu żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza” jest również możliwość poznania i przybliżenia nieznanych zakątków Sobiborskiego Parku Krajobrazowego wraz z Rezerwatem Przyrody „Trzy Jeziora” oraz Poleskiego Parku Narodowego.
 
Przebieg ścieżki

Historyczna ścieżka turystyczna rozpoczyna się w miejscowości Zbereże, przy znaku granicznym nr 1055 (w miejscu, gdzie znajdowało się tymczasowe przejście graniczne podczas Europejskich Dni Dobrosąsiedztwa), a jej koniec znajduje się przy Kopcu Chwały Żołnierzy KOP w Wytycznie. Ścieżka  prowadzi przez miejscowości: Zbereże – Wołczyny – Kosyń – Osowa – Dubeczno – Hańsk – Szcześniki – Helenin – Wytyczno – Łowiszów, a jej łączna długość wynosi około 48 km. Trasa ścieżki prowadzi po drogach asfaltowych, szutrowych i leśnych, których nawierzchnia na kilku krótkich odcinkach jest piaszczysta. Warto więc wspomnieć, dla wybierających turystykę rowerową, że do pokonania tej trasy nadają się głównie rowery trekkingowe i górskie MTB (mountain bike). Przejazd rowerami szosowymi całej trasy jest niemożliwy.

1. Historyczna ścieżka turystyczna „Śladem przemarszu żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza” (opracowanie: Stowarzyszenie Odkrywców Ziemi Włodawskiej)

Zobacz trasę w Traseo
2. "Szlak Korpusu Ochrony Pogranicza" - trasa rowerowa z wpisanymi w nią odcinkami ścieżki turystycznej „Śladem przemarszu żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza” (opracowanie: Piotr Zaborski, Chełmski Klub Cyklistów PTTK)

Zobacz trasę w Traseo
Historyczna ścieżka turystyczna Śladem przemarszu żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza.

Opcje strony